Balsam cedrowy - pierwsze wrażenie
sierpnia 20, 2014Dostałam od Eternity (klik) odlewki dwóch balsamów Planety Organiki: cedrowego (klik) i tureckiego (klik) (mam nadzieję, że linkuję do odpowiednich - Eter, daj mi znać, jeśli błądzę!). Turecki czeka w kolejce, cedrowy postanowiłam wypróbować od razu - i równie od razu opisać.

Tak wyglądają moje włosy, kiedy mogę je nazwać lekko uniesionymi:
A tak wyglądają same fale - śliskie, błyszczące bardziej niż zwykle:
2 komentarze
tak, to właśnie te produkty :) bardzo się cieszę, że cedrowy Ci pasuje! :) co do zapachu to chodzą różne pogłoski: a to, że kostka do toalet, a to leśny zapach. Mi właśnie on się podoba :) ciekawe jak turecki, oby tak samo dobrze!
OdpowiedzUsuńJa również się cieszę ;) Teraz czekam na relację mojego S., ale że S. ma włosy bardzo krótkie, na efekt trzeba - paradoksalnie - poczekać dłużej. Moim zdaniem ani to las, ani toaleta, raczej coś... dźwięczącego ciemnym złotem. Inaczej nie umiem tego opisać ;) Też jestem ciekawa tureckiego, zapachowo jeszcze bardziej egzotycznego, czeka w kolejce. Ostatnio nazbierało mi się tych produktów - chyba musiałabym myć włosy codziennie, żeby zaspokoić swoją ciekawość od razu. Włosomaniactwo uczy cierpliwości!
UsuńTo jest strefa pozytywna. Jesteśmy empatyczni i nie tolerujemy hejtu, pamiętaj! #selflove