- sierpnia 02, 2014
- 0 komentarzy
Jako że potrzebuję fryzury na wesele, eksperymentuję! Oto rozciągnięty (i niepokorny) kłos holenderski podpięty na boku. Nie jestem szczególnie zadowolona z efektu, chociaż nie wiem, co dokładnie jest nie tak. Może zwyczajnie nie pasuje mi taka fryzura. Eksperymenty trwają. Moim problemem nie jest brak pomysłów, a ich nadmiar!
- sierpnia 02, 2014
- 0 komentarzy
Nie byłam nigdy fanką kłosów zrobionych na moich włosach, bo wydawały mi się nieładne, cienkie, szybko się rozplątujące i tak dalej, mówiąc prosto: niedopasowane do mojego typu włosów. Tym razem jednak postanowiłam kłosa rozciągnąć - i zachwyciłam się efektem! Powyżej zdjęcia samego kłosa i kłosa z mikro kłoskiem, poniżej skończona - i bardzo rozczochrana - fryzura (przekrzywiona, bo kłosek był uparty i uciekał, a dzień był zbyt gorący, żeby chciało mi się nad nim więcej pracować):
Inspirowałam się niezwykle utalentowaną Matildą.
- sierpnia 01, 2014
- 2 komentarzy



